Odwiedza nas 354 gości
Artykułów: 1741 Odsłon: 938883

Z OSTATNIEJ CHWILI

ALARM - 112

Spłonął w samochodzie

Spłonął w samochodzie

  Na drodze Dzierżoniów – Pieszyce z niewyjaśnionych przyczyn spalił się samochód. Kierowca niestety nie zdążył ucieł z pojazdu...

O keczup walczył jak lew

O keczup walczył jak lew

  Starszy mężczyzna w jednym z dzierżoniowskich dyskontów ukradł ketchup, po czym pobił pracownika ochrony i próbował uciec. Ok...

Doba w liczbach - 17.05

Doba w liczbach - 17.05

  W ciągu minionej doby dolnośląscy policjanci przeprowadzili na terenie województwa łącznie 473 interwencje.

ziemniaki
dowynajecia

Dlaczego Wałbrzych potrzebuje Daisy?

Księżna Daisy von Pless to nasze, wałbrzyskie dziedzictwo. To piękny symbol historii miasta, obok zlikwidowanych kopalni praktycznie jedyny.

Angielka z przełomu wieków to również jedyna postać historyczna sprzed 1945, która przetrwała w świadomości mieszkańców. Przetrwała nie tylko jako pierwsza wałbrzyska celebrytka, której perły i działalność charytatywna przeszły do legendy, ale jako kochająca życie pacyfistka, reformatorka społeczna i anioł ubogich. Właśnie powstaje w Wałbrzychu Fundacja jej imienia.

Wałbrzych to miasto, którego byli mieszkańcy z korzeniami zostali wyrwani, a obecni zostawili swoje gdzieś indziej. Przez prawie 50 lat historia Wałbrzycha świdnicko-jaworskiego, czeskiego, austriackiego, pruskiego, a potem niemieckiego była traktowana po macoszemu. Mieszkańcy nie identyfikowali się ze swoim miastem i regionem, a poczucie tymczasowości było na wszechobecne. Pokolenie dzisiejszych 30, a szczególnie urodzonych już po 89 roku 20-latków jest zgoła inne. Z Wałbrzychem się identyfikuje, jest zainteresowana jego historią (vide szał pocztówkowy w internecie i na aukcjach), a postać księżnej Daisy nie jest mu obca. Świadczą o tym badania koordynowane przez dr Monikę Bisek-Grąz, a przeprowadzone wśród studentów Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, uczelni która dziś jest właścicielem willi przy ul. Moniuszki 43 w której Daisy von Pless zmarła w 1943 roku. PWSZ im. Angelusa Silesiusa to oprócz zamku Książ praktycznie jedyne miejsce Wałbrzychu gdzie Daisy została upamiętniona. Jedyny pomnik, raczej obelisk z reliefem przedstawiającym popiersie znajduje się przed siedzibą dawnego zarządu wałbrzyskich kopalń Hochbergów, dziś przykładu rewitalizacji sensu stricto, obiektu, któremu restauracja przywróciła renesansowe piękno, a nowa funkcja ożywiła tę część starego Śródmieścia.

Potencjał księżnej Daisy von Pless jako atrakcji turystycznej wykorzystała doskonale górnośląska Pszczyna, której Muzeum Zamkowe mieszczące się w dawnej rezydencji Hochbergów jest magnesem na turystów z Polski i Europy, instytucją współpracującą z Victoria i Albert Museum w Londynie i nagradzaną w międzynarodowych rankingach. Paradoksalnie księżna nie przepadała za Pszczyną, a za swój dom uważała przede wszystkim Książ, o którym mówiła i pisała z wielką czułością. Swojego żywota dokonała w Wałbrzychu, którego mieszkańców los leżał jej przez całe życie na sercu, Wałbrzycha który nigdy o niej zapomniał.
Pomysł utworzenia Fundacji imienia księżnej Daisy von Pless narodził się w głowach mojej i Michała Wyszowskiego, bo już najwyższy na to czas. Mamy w Wałbrzychu wartość historyczną, kulturową, miastotwórczą, której praktycznie nie wykorzystujemy, albo robimy to w znikomy, często nieprzemyślany i chaotyczny sposób. Postać „stokrotki z Książa" przeżywa dziś swój renesans zarówno w Polsce i Europie. Niewątpliwie przyczyniła się do tego działalność Muzeum Zamkowego w Pszczynie, władz tego górnośląskiego miasta, a na naszym terenie Centrum Europejskiego mieszczącego się w Zamku Książ oraz niezliczonych pasjonatów, których chociażby na premierę filmu w Książu przybyło ponad 500. Pamięci Daisy pomogły niepomiernie wystawa „Daisy. Szczęśliwe lata", którą można oglądać w Czechach, Austrii, Niemczech i Wielkiej Brytanii czy film paradokumentalny wyprodukowany w ubiegłym roku przez Telewizje Polską. Ukazują się jej biografie, a na polskie wydanie ciągle czekają pamiętniki, bogate z resztą w informacje o naszym mieście i regionie. W latach 30-tych ubiegłego stulecia bardzo poczytne w całej Europie, a nawet Ameryce.
Dziś kiedy mieszkańców naszego miasta ubywa, próby przywiązania wałbrzyszan do ziemi powinny być coraz częstsze, a związane z nimi działania jeszcze bardziej zintensyfikowane. Zdecydowaliśmy się głównie na działalność kulturalną i edukacyjną, bo choć słowa moje zabrzmią jak truizm, to właśnie kultura i edukacja są w zjednoczonej Europie nie tylko przyszłością narodów, ale także, a może przede wszystkim lokalnych społeczności. Jesteśmy organizacją non-profit, a nasza misja to przede wszystkim , wspieranie i uczestniczenie w działaniach na rzecz rozwoju tożsamości regionalnej, wiedzy o historii i kulturze Wałbrzycha i Dolnego Śląska, (szczególnie przed 1945 rokiem), a także pobudzenie związków i ugruntowanie zażyłości mieszkańców z miastem i regionem. Kolejnym elementem naszej misji jest popularyzacja idei Wałbrzycha oraz Aglomeracji Wałbrzyskiej jako miasta oraz regionu w których księżna Daisy von Pless oraz rodzina Hochbergówprowadziła rozległą działalność gospodarczą, charytatywną oraz przyczyniającą się do jego rozwoju, a także rozwoju całego Dolnego i Górnego Śląska

Cieszy, że władze Wałbrzycha entuzjastycznie zareagowały na pomysł utworzenia Fundacji. Bez współpracy z gminą nie byłoby możliwe zrealizowanie naszych celów strategicznych, którymi są organizacja obchodów 2013 roku jako Roku Księżnej Daisy (140 rocznica jej urodzin i 70 rocznica śmierci) oraz stworzenie multimedialnego Muzeum Księżnej Daisy i rodziny Hochbergów w willi przy Moniuszki 43. Cieszy także, że na bycie fundatorem, a tym samym naszym głównym partnerem zdecydowały się rada nadzorcza i zarząd spółki zamek Książ. Cieszy na koniec, że nasza idea spotkała się z aprobatą dyrektora Muzeum Zamkowego w Pszczynie oraz Jego Książęcej Wysokości, Bolka, hrabiego von Hochberga, VI Księcia von Pless i barona na Książu. Postaci historyczne od wieków stają się wizytówkami miast i regionów. Do Orleanu ciągną tłumy w poszukiwaniu śladów po słynnej Dziewicy, Mozart to Salzburg, a Salzburg to Mozart. Janosik na słowackiej Orawie jest dziś niepodzielnym królem i władcą masowej wyobraźni, a Toruń był jest i będzie miastem Kopernika, choć walczy o niego z Olsztynem. Cała Rumunia przyciąga zaś turystów jako kraj Draculi. Niech Wałbrzych stanie się „miastem księżnej Daisy", w którym oprócz Książa znajda się właśnie takie atrakcje jak multimedialne muzeum w niszczejącej dziś willi przy Moniuszki czy elegancka statua w samym centrum, może na zrewitalizowanym Placu Magistrackim. Turyści przyjeżdzający do Książa, nie muszą zatrzymywać się na rogatkach Wałbrzycha i wracać do Wrocławia. Niech kontynuują swoją podróż do starego Śródmieścia Wałbrzycha, miejscowości istniejącej od XIV wieku, której zachwycające położenie i zabytki architektury są dziś niesprawiedliwie zapomniane i obojętnie mijane nie tylko prze turystów, ale także mieszkańców. Niech turyści jadą dalej i po zwiedzeniu kompleksu przy Zamkowej, spokojnej nocy w wygodnym łóżku w Holiday'u na Sobięcinie (to nie żart, o czym wiedzą wszyscy mijający galerię Victoria), odwiedzą zachwycający zamek pszczyński, aby następnego lata wrócić do Wałbrzycha i Książa. Śladami Daisy.•

Mateusz Mykytyszyn

Autor kieruje Fundacją imienia księżnej Daisy von Pless w organizacji

FOT. ARCHIWUM
Księżna Daisy von Pless – najsłynniejsza w historii mieszkanka Wałbrzycha oraz nieoficjalna patronka miasta


Film o Daisy - w Szczawnie – Zdroju
„Daisy – wspomnienie minionego świata" - to tytuł filmu, który zostanie zaprezentowany 16 lutego o godz. 19.00 w Pijalni Wód Mineralnych w Szczawnie-Zdroju.
Na premierowy pokaz tego filmu w Szczawnie, przygotowanego w cyklu „Dolny Śląsk pełen historii" zapraszają: dyrektor TVP Wrocław Anita Białek, dyrektor Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu Piotr Borkowski, burmistrz Szczawna –Zdroju Tadeusz Wlaźlak, prezes uzdrowiska Szczawno-Jedlina SA Beata Szczepankowska.
/ks

    Dodaj komentarz:



    Zamknąć oczy i poprowadzić żaglowiec

    Zamknąć oczy i poprowadzić żaglowiec

        Adam Wołczyński urlopy spędza na rowerach, na kajakach...

    Sukcesy młodych rzemieślników

    Sukcesy młodych rzemieślników

        Kamila Tylman i Marlena Miedzianko reprezentować będą wałbrzyską...

    Światło jest malarzem krajobrazu

    Światło jest malarzem krajobrazu

          Alek Ziółkowski jest fotografikiem. - Nie analizuję swoich...

    Najtrudniejszy instrument w orkiestrze

    Najtrudniejszy instrument w orkiestrze

          Dorota Graca-Sztajnic jest koncertmistrzem Filharmonii Sudeckiej. Co kocha...

    Pokaż lwa za kierownicą!

    Pokaż lwa za kierownicą!

      Jeśli masz prawo jazdy i sprawny samochód, to znajdź tylko towarzysza i wystartuj w 42. „Lwie Kłodzkim”. Ta Konkursowa Jada Samochodowa organizowana przez Automobilklub Ziemi Kłodzkiej, to niewątpliwie jedna z...

    Plotki

    I ty możesz zostać księżniczką

    I ty możesz zostać księżniczką

      Mieszkasz w powiecie wałbrzyskim i masz od 14 do 26...

    Mariusz Gawlik jak Artur Boruc

    Mariusz Gawlik jak Artur Boruc

    Dyrektor wałbrzyskiego OSiR-u, Mariusz Gawlik, niczym zawodowy piłkarz bronił bramki...

    Burmistrz na bramce

    Burmistrz na bramce

    Burmistrz Świebodzic Bogdan Kożuchowicz znany jest z zamiłowania do piłki...

    Wiara

    Z modlitwą i śpiewem na Chełmiec

    Z modlitwą i śpiewem na Chełmiec

    Młodzież z Wałbrzycha i okolic wejściem na Chełmiec uczciła pamięć papieża Jana Pawła II.

    I Świdnicki Maraton Biblijny

    I Świdnicki Maraton Biblijny

          W dniach od 22 do 28 kwietnia br. z inicjatywy stowarzyszenia „Dzieło Biblijne im. bł. Jana Pawła II”, obchodzony będzie ...

    W poszukiwaniu kompromisu

    W poszukiwaniu kompromisu

    – Stajemy na początku drogi, która myślę, że może nas doprowadzić i chcemy, żeby nas doprowadziła do nowoczesnych rozwiązań w zakr...

    Zobacz o czym pisaliśmy...

    Pobierz poprzedni numer NWW w PDF Pobierz poprzedni numer Tygodnika w PDF



    Portal wykonany i administrowany przez Studio Grafiki Komputerowej i Reklamy Multimedialnej LCG.pl