ALARM - 112
Spłonął w samochodzie

Na drodze Dzierżoniów – Pieszyce z niewyjaśnionych przyczyn spalił się samochód. Kierowca niestety nie zdążył ucieł z pojazdu...
O keczup walczył jak lew

Starszy mężczyzna w jednym z dzierżoniowskich dyskontów ukradł ketchup, po czym pobił pracownika ochrony i próbował uciec. Ok...
Doba w liczbach - 17.05

W ciągu minionej doby dolnośląscy policjanci przeprowadzili na terenie województwa łącznie 473 interwencje.
Małysz myśli w następnym Dakarze!
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 28, stycznia 2012 10:43
- Odsłony: 787
Rajd Dakar 2012, jedno z najbardziej morderczych wyzwań w jeździe terenowej, zakończony. Krzysztof Hołowczyc dziesiąty, ale ciągle mówi się o wielkim sukcesie Adama Małysza. Orzeł z Wisły osiągnął 38. pozycję. - To był naprawdę wymagający i ciężki rajd - mówi Adam i już zapowiada udział w kolejnej edycji.
O skali trudności Rajdu Dakar 2012 może świadczyć porównanie ilość załóg, które stawiły się na linii startu i na mecie. Do końca rajdu dotrwało zaledwie 79 ze 174 samochodów. W klasie ciężarówek ubytek był najmniejszy, w porównaniu z innymi pojazdami. Tylko 17 z 77 zarejestrowanych „trucków” nie wyruszyło do ostatniego etapu. Ostatniego dnia, na liście startowej znalazło się 98 motocykli ze 188. z pierwszego dnia. Podobnie zmniejszyła się ilość rywalizujących zawodników w quadami. Zostało ich 12 z 33.
Zawodnicy przejechali łącznie blisko 9 tysięcy kilometrów po drogach i bezdrożach Argentyny, Chile i Peru. Bezpośrednia walka z bezdrożami Ameryki Południowej rozegrała się na trzynastu odcinkach specjalnych o łącznej długości blisko 4 tysięcy kilometrów (planowano ponad 4200km, ale odwołano OS6 z Fiambali do Copiapo).
Naprawdę wymagający i ciężki rajd
Na tegorocznym Dakarze najwyższą pozycję wśród Plaków zajął Krzysztof Hołowczyc, który po awarii Mini stracił szansę na wygraną w zawodach i musiał zadowolić się 10. pozycją w generalce. Wielki sukces odniósł Adam Małysz. Orzeł z Wisły osiągnął 38. pozycję, po względnie niewielu przygodach na trasie. -To był naprawdę wymagający i ciężki rajd. Koledzy opowiadając mi o zmaganiach z poprzednimi rajdami nie przesadzili nawet odrobinę, przestrzegając mnie przez trudami Dakaru. Całe szczęście miałem w ciągu poprzedniego roku bardzo dobrego nauczyciela i pilota, który teraz siedział obok mnie. Dzięki wsparciu zespołu dałem radę i mogę się teraz cieszyć z ukończenia rajdu - powiedział Adam Małysz po przejechaniu mety ostatniego odcinka specjalnego. - Bardzo ważne było, że w kluczowych momentach Rafał był w stanie mnie uspokoić, czasami trochę ograniczyć moje zapędy sportowe i co najważniejsze pokierować skutecznie w stronę mety. W tej konfiguracji bardzo chętnie pojadę, za rok, na kolejny Dakar - dodał Adam.
fot. RMF Caroline Team
Najtrudniejszy instrument w orkiestrze

Dorota Graca-Sztajnic jest koncertmistrzem Filharmonii Sudeckiej. Co kocha...
Nowości
- Kolejne spotkanie partnerów pod-projektu Know-Eco
- Dwa światy w BWA
- I ty możesz zostać księżniczką
- Pokaż lwa za kierownicą!
- Kościół nie spłonął, bo czuwała Maryja!
- Nie znieważyli zwłok księdza
- Mariusz Gawlik jak Artur Boruc
- Spłonął w samochodzie
- O keczup walczył jak lew
- Zgarną pół „melona” za mandaty
Plotki
Mariusz Gawlik jak Artur Boruc

Dyrektor wałbrzyskiego OSiR-u, Mariusz Gawlik, niczym zawodowy piłkarz bronił bramki...
Wiara
Z modlitwą i śpiewem na Chełmiec

Młodzież z Wałbrzycha i okolic wejściem na Chełmiec uczciła pamięć papieża Jana Pawła II.
I Świdnicki Maraton Biblijny

W dniach od 22 do 28 kwietnia br. z inicjatywy stowarzyszenia „Dzieło Biblijne im. bł. Jana Pawła II”, obchodzony będzie ...
W poszukiwaniu kompromisu

– Stajemy na początku drogi, która myślę, że może nas doprowadzić i chcemy, żeby nas doprowadziła do nowoczesnych rozwiązań w zakr...








