ALARM - 112
Spłonął w samochodzie

Na drodze Dzierżoniów – Pieszyce z niewyjaśnionych przyczyn spalił się samochód. Kierowca niestety nie zdążył ucieł z pojazdu...
O keczup walczył jak lew

Starszy mężczyzna w jednym z dzierżoniowskich dyskontów ukradł ketchup, po czym pobił pracownika ochrony i próbował uciec. Ok...
Doba w liczbach - 17.05

W ciągu minionej doby dolnośląscy policjanci przeprowadzili na terenie województwa łącznie 473 interwencje.
Kasia Sowińska czeka na swój dzień w Los Angeles!
- Szczegóły
- Opublikowano: niedziela, 12, lutego 2012 09:38
- Odsłony: 655
Najpierw podbijała Warszawę, a teraz mieszka w Los Angeles. Ma managera i agenta. Chodzi na castingi do seriali i filmów. - Jeszcze żadnego castingu nie wygrałam, ale są to dopiero moje początki. Jest bardzo ciężko dostać role europejki w amerykańskim kinie – przyznaje wałbrzyszanka Kasia Sowińska, która jest cierpliwa i cały czas się uczy. Otwarcie mówi: - Czekam na dzień, w którym powiem udało się!
Po raz pierwszy do Los Angeles przyleciała w 2004 roku do agencji „Next Models”, z którą współpracowała przez dłuższy czas. Wtedy mieszkała tam przez niespełna pół roku. Później, wróciła do Polski na studia.
-Wyjeżdżając z Los Angeles miałam taką myśl: kiedyś tu wrócę – opowiada Wałbrzyszanka Katarzyna Sowińska, która robi światową karierę. - Moje życie na przestrzeni 5 lat mieszkania w Warszawie wyglądało wspaniale. Mieszkanie , samochód , dwa psy ,studia , wymarzona praca w telewizji , raz na jakiś czas rola w serialu, ale poczułam , że stanęłam w miejscu - zwierza się „NWW” Kasia.
Wspomina plan zdjęciowy „Brzyduli”, w której zagrała. -Wtedy pracując z reżyserami Wojtkiem Smarzowskim i Robertem Wichrowskim dostrzegłam, że aktorstwo jest przestrzenią, w której chciałabym się rozwijać – mówi teraz, po kilku latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych. Później spędziła jeszcze kilka tygodni na planie serialu „Samo życie”. To były nowe wyzwania , trudne sceny kaskaderskie i świetna klasa aktorska, której doświadczyłam pracując z reżyserką Teresą Kotlarczyk. -Wtedy zdałam sobie sprawę ,że nigdy na nic nie jest za późno . Pewnego dnia spakowałam walizkę i powiedziałam wracam do Los Angeles – opowiada aktorka, modelka, dziennikarka.
Dokładnie dwa lata temu przyleciała do Kalifornii, wynajęła mieszkanie , kupiła auto , psa i rozpoczęłam nowy etap w swoim życiu. Pierwsze kroki to szkoła aktorka Howard Fine Acting Studio w Hollywood, prywatne zajęcia, warsztaty aktorskie z Margie Haber. -Chodząc do szkoły aktorskiej dowiedziałam się tak wielu rzeczy o sobie. Musiałam cofnąć się do przeszłość i odrobić sporą ilość zadań domowych – opowiada Kasia Sowińska o początkach ostatniego pobytu w Los Angeles.
Walka ze swoimi słabościami czasami doprowadzała ją do histerii i płaczu . Uczyć się monologów,dialogów , scen po angielsku nie było rzeczą łatwą. Jednak, kiedy w zeszłym roku jej manager zadzwonił do niej i powiedział: Kasia, producenci serialu „Spartacus” zaprosili cię na casting, była w szoku. Historia filmu toczy się w Nowej Zelandii. -Akurat w tych dniach byłam w Polsce , przyleciałam świętować swoje 30 urodziny. Tego samego dnia około północy dostałam monolog i uczyłam się go do 5 rano - opowiada Kasia. - Doszłam do ścisłego finału i po raz pierwszy byłam z siebie dumna. Moja praca nie poszła na marne – przyznaje szczerze.
Kasia Sowińska nie wie, jak długo zostanie w USA. -Ja mam cygańską naturę i może okaże się ,że za rok będę w Australii – żartuje, ale szybko dodaje, że chciałaby żyć pomiędzy Los Angeles, a Warszawą - jej domem. Do Wałbrzycha nie planuje wracac, choć bardzo tęskni za rodziną. -Na przestrzeni ostatnich dwóch lat widzieliśmy się zaledwie raz. Brzmi to strasznie , wiem . Każdego dnia budzę się i zasypiam myśląc o moich rodzicach , moim bracie, siostrze - mówi Kasia.
Najtrudniejszy instrument w orkiestrze

Dorota Graca-Sztajnic jest koncertmistrzem Filharmonii Sudeckiej. Co kocha...
Pokaż lwa za kierownicą!

Jeśli masz prawo jazdy i sprawny samochód, to znajdź tylko towarzysza i wystartuj w 42. „Lwie Kłodzkim”. Ta Konkursowa Jada Samochodowa organizowana przez Automobilklub Ziemi Kłodzkiej, to niewątpliwie jedna z...
Fura nie dla kury!
Kaskaderzy opanują wałbrzyski stadion
Niezły dzikus od Toyoty
Świdnicki trzeci raz dla Kajta - zobacz zdjęcia
Dobre miejsce Walimia Rajdowego
Andrzej Koper: powrót do korzeni na Elmocie
Pościgają się panie
Rajdowcy dla wałbrzyskiego Hospicjum
Rower z tyłu czy na dachu?
WRC na Świdnickim. Ptaszek uczy Liska
Nowości
- Kolejne spotkanie partnerów pod-projektu Know-Eco
- Dwa światy w BWA
- I ty możesz zostać księżniczką
- Pokaż lwa za kierownicą!
- Kościół nie spłonął, bo czuwała Maryja!
- Nie znieważyli zwłok księdza
- Mariusz Gawlik jak Artur Boruc
- Spłonął w samochodzie
- O keczup walczył jak lew
- Zgarną pół „melona” za mandaty
Plotki
Mariusz Gawlik jak Artur Boruc

Dyrektor wałbrzyskiego OSiR-u, Mariusz Gawlik, niczym zawodowy piłkarz bronił bramki...
Wiara
Z modlitwą i śpiewem na Chełmiec

Młodzież z Wałbrzycha i okolic wejściem na Chełmiec uczciła pamięć papieża Jana Pawła II.
I Świdnicki Maraton Biblijny

W dniach od 22 do 28 kwietnia br. z inicjatywy stowarzyszenia „Dzieło Biblijne im. bł. Jana Pawła II”, obchodzony będzie ...
W poszukiwaniu kompromisu

– Stajemy na początku drogi, która myślę, że może nas doprowadzić i chcemy, żeby nas doprowadziła do nowoczesnych rozwiązań w zakr...








